25 marca 2019, Zwiastowanie Pańskie


Iz 7,10–14

„Pan przemówił do Achaza tymi słowami: «Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Otchłani, czy to wysoko na górze». Lecz Achaz odpowiedział: «Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę»”. 

Przysłuchując się rozmowie Boga z Achazem, nie można zrozumieć irytacji proroka Izajasza wobec postawy zajętej w niej przez króla. Odnosi się wrażenie, że Achaz jest pełen czci i zaufania do Jahwe. Nie oczekuje od Niego żadnych dodatkowych dowodów Jego istnienia. Wystarczą mu te, które już otrzymał wraz z narodem. Odmawia zatem wykonania polecenia Boga. W jego przekonaniu nie godzi się testować Najwyższego. Nic tylko podziwiać pokorę i zaufanie króla do Wszechmogącego. Bóg mimo to żąda, aby prosił o znak!

Prorok Izajasz ostro krytykuje Achaza i naród wybrany za naprzykrzanie się Bogu, czyli za nieustanne wprawianie Go w kłopot.

Po wczytaniu się w Biblię przestajemy bronić Achaza i stajemy po stronie Boga i jego proroka. Irytacja Izajasza jest uzasadniona. Sprawa okazuje się bardzo prosta.

Jedyną właściwą postawą człowieka wobec Boga jest bezwarunkowe, natychmiastowe, wolne od polemiki posłuszeństwo! Nic więcej! Achaz, polemizując z Bogiem, okazuje totalne nieposłuszeństwo Jahwe. Swoje rozumienie rzeczy stawia ponad mądrość Ojca Niebieskiego. Tym sposobem, nieświadom swojej głupoty, wpada w sidła pychy, której Bóg nie toleruje i której zawsze się sprzeciwia.

#Pycha zamienia oddawanie czci w uwłaczanie Bogu!

ks. Rafał Buchinger